Promocja!

Dzienniki 1913–1945. Tom 1

Pierwotna cena wynosiła: 41,65 zł.Aktualna cena wynosi: 20,82 zł.

Bezpieczna i gwarantowana płatność

Akceptowane metody płatności
  • Darmowa i szybka dostawa od 79,00 zł
  • 14 dni na zwrot i zwrot środków
  • Bezpieczne płatności z szyfrowaniem SSL
SKU: SK0046888 Kategoria:

Opis

Dzienniki Jadwigi Beaupré w tym tomie obejmują lata 1913–1945

Kraków, początek XX wieku, porządna inteligencka rodzina o tradycjach niepodległościowych – w takich warunkach dorasta Jadwiga Beaupré. Szuka swojej drogi życiowej, próbuje rozumieć świat i miejsce w nim kobiety urodzonej na przełomie epok. Choć początkowo wydaje się jej, że ma przed sobą jedynie tradycyjną drogę „panny z dobrego domu”, ostatecznie decyduje postawić na siebie. Zaczyna studia, a medycyna staje się jej życiową służbą dla drugiego człowieka. Tom 1 zawiera niepublikowane zdjęcia ze zbiorów rodzinnych.

Stworzyć sobie cel! To moja idée fixe.

Ale jaki, na litość boską? Dać szczęście mężowi – dobrze, ale na Hausfrau nie mam zacięcia, a dla niego, zdaje się, byłoby szczęściem, gdybym od rana do wieczora goniła, ścierała kurze z szaf i pieców, zamiatała, pilnowała służącej, a w wolnych chwilach cerowała jego skarpetki. […] Ale ja nie mogę!!! Pomijam już moje lenistwo, bo staram się je pokonywać i nie próżnuję ani chwili, ale […] muszę mieć jakiś, choć trochę wyższy, cel, muszę czegoś gorąco pragnąć i do czegoś dążyć.
Kraków, 26 listopada 1921, sobota

Taki atak tęsknoty za Warszawą miałam wczoraj […] i nagle pomyślałam, że barwne i ruchliwe ulice warszawskie nie istnieją, że całe nasze życie z tamtych czasów znikło jak senny miraż; że ludzie rozproszeni i wymordowani, że tych ulic nie ma, tylko gruzy i popalone szkielety domów. To wszystko takie bolesne i takie okropne. Trudno nie rozpaczać. Ale nie wolno dopuszczać tych myśli. Musimy być twarde.

Byłam przed paru dniami w rentgenie. Różnokolorowy zespół lekarski – rentgenolog Włoch z brodą, z którym rozmawiałam po francusku, nasz sznaps, rentgenolog Polak i ja. Zbieranina z różnych końców Europy uprzytomniła mi żywo straszliwy nonsens wojny. Zagnać tylu młodych i zdrowych ludzi, ogrodzić drutami i kazać im tu bezczynnie siedzieć – z dala od kraju, od bliskich, od użytecznej pracy. Żeby z wolna niszczeli psychicznie i fizycznie.
Obóz jeniecki Zeithain, 22 grudnia 1944, piątek

Jadwiga Beaupré, Dzienniki

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.